Wykaz tekstów z działu ‘Jesienne’ :)

PostHeaderIcon Jesienna kąpiel

Umyte kasztany, żołędzie, kamyki i inne skarby możemy pozwolić dziecku zabrać do kąpieli – niech zbada, które z nich zatoną, a które utrzymają się na powierzchni. Tym pływającym możemy doczepić małe żagielki z zapałki i kawałka materiału i otrzymamy wspaniałe stateczki. Można się będzie nimi bawić także w misce wypełnionej wodą.

PostHeaderIcon Czego brakuje?

Dary jesieni mogą posłużyć do zabawy na spostrzegawczość. Rozkładamy po sztuce lub dwóch z zebranych skarbów liść, żołędź, kuleczki jarzębiny, kasztan, żołądź, szyszka, łuski buczyny (noski).Dziecko (dzieci) niech przyjrzą sie im uważnie. Jeden z uczesników obraca się a w tym czasie ktoś zabiera jeden lub więcej przedmiotów. Pozostałe rozmieszcza inaczej. Grajacy odwraca się ponownie i musi zgadnać jakiego przedmiotu brakuje.

PostHeaderIcon Układanka

Zacznij układać na dróżce kasztany i żołędzie w określonym porządku (kasztan, trzy żołędzie, kasztan, trzy żołędzie itd.) i poproś dziecko, żeby najpierw razem z Tobą a później samo kontynuowało układanie. Po pewnym czasie możecie się zamienić.

PostHeaderIcon Dobieramy pary

Do woreczka włóż różne drobiazgi przyniesione ze spaceru: dwa kamyczki, dwa kasztany, dwa żołędzie, dwa patyczki itp. Poproś dziecko, by po omacku, nie zaglądając do woreczka, wyjmowało odpowiednie pary. Dziecko posługując się tylko dotykiem, musi rozpoznać podobne lub takie same kształty schowanych przedmiotów.

PostHeaderIcon Co do czego pasuje?

Po zebraniu owoców jesieni (zarwono liści jak i owoców)  posegregujcie je. Poproś dziecko, by dopasowało do siebie liść i owoc. Takim sposobem, przy okazji zabawy dacie dziecku dobrą lekcję matematyki i przyrody.

PostHeaderIcon Góra liści

Usypcie z liści dużą górę, na którą można będzie się wspinać, a następnie rozkopywać ją nóżkami. Jest są to suche liście można się nawet położyć. Można też wyrzucać liście do góry.

PostHeaderIcon Nazywamy dźwięki

Liście z drzew o tej porze roku przyciągają wzrok mnogością kolorów, czasami wręcz spadają pod nogi, zapraszając do zabawy. Warto zatem zachęcić dzieci do brodzenia nóżkami wśród opadłych liści. Nazywajcie dźwięki, które temu towarzyszą, czy liście chrzęszczą (chrupią, trzeszczą, szeleszczą…)? Jest to też świetne ćwiczenie logopedyczne.

PostHeaderIcon Jesienna opowieść

A na zakończenie jesiennych dni pozwólmy, by doświadczenia i wyobrażenia tuż przed snem połączyły się w jedną całość. Zacznijmy wspólną opowieść na przykład tak – Dawno, dawno temu liście na drzewach najpierw zmieniły kolory, a potem zaczęły wyrastać im skrzydełka i dzióbki.  Teraz pozwólmy, by nasza pociecha wymyśliła dalszą część historii. I tak każdy po kolei dokłada swój kawałek do tej wspólnej jesiennej opowieści. Ważne jest, by każda część historii odnosiła się do poprzedniej i nawiązywała do wcześniej poruszanych wątków.

PostHeaderIcon Mama w jesiennym makijażu

Jesień bywa piękna i złota. Bywa też szarobura i męcząca. Za jej sprawą może brakować słońca, przemiana materii ulega spowolnieniu, a nastrój pogorszeniu. Chce nam się więcej odpoczywać. Gdy najdzie nas taka fala zmęczenia, nie musimy się „podnosić za sznurowadła” i na siłę szykować na spacer czy zabawiać dzieci. Połóżmy się wygodnie na łóżku, wręczmy naszym dzieciom zestaw cieni i kredek do makijażu (nie tych najlepszych i na wyjątkowe okazje) i pozwólmy by zrobiły z nas Panią Jesień. Powiedzmy, że to od nich zależy, kogo zobaczymy po przejrzeniu się w lusterku: Piękną Królową Jesieni czy też Szaroburą Panią Smutnych Dni. Cieszmy się dotykiem ciepłych paluszków i dziecięcych oddechów na naszej skórze. Mamy co najmniej kilkanaście minut pysznego, jesiennego relaksu.

PostHeaderIcon Skąd się biorą kolorowe liście?

Aby poruszyć dziecięcą wyobraźnię i nauczyć dziecko samodzielności w myśleniu zachęćmy je do znalezienia kilku odpowiedzi na pytanie: „Skąd się biorą kolorowe liście?”. My sami również możemy wymyślać, jak to się stało, że zielone listki mienią się jesienią tyloma kolorami. Może piją kolorowe soki, a może skapnęło na nie kilka kropli z tęczy? Kiedy już stworzymy pokaźną listę naszych szalonych pomysłów, razem z dzieckiem zastanówmy się, gdzie możemy się dowiedzieć, która z naszych odpowiedzi była bliska prawdy. Może w encyklopedii, a może w Internecie, a może dowiemy się tego od znajomego biologa lub pasjonata przyrody? W ten sposób pokażemy dziecku, że nie jest jedynie od nas zależne, że są również inne osoby, źródła wiedzy poza nami, z których może korzystać.

POLECANE
REKLAMA


    Kup pieluchy dla swojego dziecka.